Gava Michael K.

Urodziłem 18/11/24, na farmie wieś Pryshyb Pasko, Kremenczug powiat, region Połtawa.
Kiedy rozpoczął przymusowe usuwanie pracy w Niemczech ukrywa się w jego wujostwa u dziecka wiejskiego. A kiedy pustynia noc wrócić do domu tutaj i mam kilka mieszkańcy wsi było dwóch policjantów, związane ręce, rzucił na wózku i pojechaliśmy do miasta Kremenczug. Włożyli w samochodach i strzeżone przyniósł do Niemiec do Frankfurtu nad Menem. Nie byliśmy w obozie koncentracyjnym "Kelsterbah". Połowa obóz przedawnieniu, z drugiej strony ludzie snovyhaly stare, co było straszne patrzeć. Jedna kobieta z drugiej strony my zapytał: "Jak Ci przyniósł?" Powiedziałem. Z wieży spojrzał od strażnika pistolet, ale kobieta zdołała mi powiedzieć, że zostały doprowadzone do obozu, tutaj dwie niedziele nie posiadają, a następnie wysłany do komory gazowej i krematorium. Jeśli weźmiesz tę pracę, powiedzieć, że wszyscy wiemy jak to zrobić - może być równie dobrze zapisany. I tak się stało: Dwa dni vystroyily nam w samej rangi, przyniosła chłopca i oficer powiedział, że skradzione chleb strzelać siebie, zaczął liczyć więźniów. Ten stary człowiek wyszedł z szeregów lutowania chleba i oddał funkcjonariusz, strzelił starca w innych hotelu.
Jedzenie podawane raz dziennie. Pewnego dnia pojechaliśmy w złym baraku oś i prykazaly Gazy. To była komora gazowa. Każdy sfotografowany z numerem, pokonał aparat jak śledź. Drzwi zamykane szybko, nie było martwa cisza, każdy patrząc w sufit, gdzie otwory gdzie gaz musiał odejść. Ale drzwi otworzyły się ponownie i kazał się ubrać i pójść do apelplats. Brama obozu otwarte, wszedł o kilkanaście samochodów z nich pochodziło wielkich dzieł różnych rodzajów wojsk. Starszy, wysoki faszysta, był w zakresie od więźniów zaczęła się wybrać pracowników, zabrał moich sąsiadów z naszej wioski Pryshyba, spojrzał na mnie, sprawdził moje mięśnie, po czym spojrzał w jej ustach. Skinął mi wycofać się z szeregów. Byłam w pobliżu mojego sąsiada we wsi, który nigdy mi się rozstali. Wybrała 18 osób. Starszy rozpysavsya na dokumentach i poszedł, i doprowadził nas do obozu, przeniósł się do tramwaju i pojechał do Frankfurtu w obozie.
Nie mamy na liście, są odciski palców, pojechał do zakładu gazowego w pobliżu rzeki Głównej. W fabryce był obozu jenieckiego francuski, ogrodzony drutem kolczastym i karabiny maszynowe z wieży. Włożyliśmy w małej chatce i doprowadziła do zakładu. Uczyli nas wszystkich: spawania gazowego, wiercenie, prace tokarskie. Fed w następujący sposób: 300 gramów chleba, Balanda, w środę, dwa ziemniaki, aw sobotę trzech łyżek marmolady. Jeńcy wojenni francuski zrobił strajk i nie są podane jedzenie. Esesmani przybył a wraz z nimi ten, który zabrał nas do obozu. Jak to stało się znane później był właścicielem kopalni roślin, gdy był ministrem hutnictwa żelaza. Niewielu więźniów pojechaliśmy na plac. Kopalnia zapytał: "Dlaczego nie chcesz pracować w fabryce?". Wydał rozkaz zwrócenia pokarmu długów oraz 13-00 być w fabryce. Kiedy strajk powtarzać, jedzenie nie jest zwracana, a grozi wykonania, jak w innych obozach, jak ludzie mieszającego. Z 18 facetów na Kremenchuk pozostały 10. Ostatni zmarł z głodu: Gray Basil z dna Kremenczug District, Piotr Nestor klaczy wsi, Vovchenko Anatolij Iwanowicz, miasta Kremenczug, dwóch braci Zaplishko, Janem i Michaela kalcynowanego i Pervohlyad z Zadorizhnivky. Ci, którzy zrobili razem z Francuzami, Belgami i Niemców dobrych pozostawił przy życiu. Mój sąsiad przygotowałem. To krakersy, kluski następnie wnieść w kawałku papieru, ustąpiła nikt nie widział. Francuz Maurice z Marsylii z jego postaci dała mi garnitur, korek i pierścień z uszczelką, którą do tej pory wybrzeża.
Z fabryki WC, widzieliśmy, że na 100-150 metrów, to liście kapusty i mała główka kapusty z cam. Zdecydowaliśmy się wyjść w nocy pod drutem i wziąć tę kapustę, bo chciał jeść. Po powrocie, zahavkala Shepherd, z wieży povistyly niepokoju, jesteśmy schwytani i przyniósł w wardroom pokoju. Nie było żołnierzy i siedzieli dwa utwory - gigantem w niebieskim formularzu, a po drugie - w kolorze szarym. Oni pozvaly Arcadia, gigant zapytał: "Du vilst fresen?" (Chcesz jeść?) I uderzył pięścią do ucha raz, potem znowu. Więzień upadł. Żołnierze wyciągnęli go pod ścianą. Po drugie, Nicholas, również dotkliwie pobity, a potem mnie. Starszy powiedział: "strzelać". W szarym postaci nazywa oficer w obozie. Wkrótce przyszedł nasz strażnik i zabrał nas. W obozie, pokonał nam trochę więcej i powiedział: "Gdybym był Fritz, masz wszystkie zdjęcia. Ale jeśli mówisz do kogoś, mam się zastrzelił. Jeść korzenie trawy, ale nie będzie krok. W Mannheim i Aachen iść walki. Wkrótce do domu. "
Pamiętam inny taki przypadek: był nowy rok, zapukał, odkryliśmy, policja zaskakuvala że o szóstej rano byli w pracy. Kto nie miał czasu, aby chwycić, tak straszne. Wszyscy pojechali do zakładu. Jest jeden w kolorze czarnym, w cylindrze z pędzlem i wiadrem, chodził, pozdorovkavsya byliśmy cicho. Hung na skrzypcach, który przyniósł ze sobą Vovchenko, nigdy nie grał na niej, podniósł i grał cicho International, powiedział: "Ja - internacjonalizmu komunistycznego" A chudy palec na ustach, pokazała, że ​​byliśmy cicho, czy będę spokojnie wszystko postrzelony i pokazał nam broń.
Ale był jeden przypadek: To było straszne RAID Air amerykańskich latających fortec. Przez 20 minut we Frankfurcie nad Menem był Hrizheym i nasza fabryka pozostając spalił tylko jedną chatę, spadła bomba zapalająca. Charles zawiózł nas parada we Frankfurcie, jasne blokady. Wieczorem wróciliśmy do obozu, położony w fabryce i śpiewali. Żandarm, który spotkał nas nie rozumie języka, śpiewamy.
Dzień wcześniej, w dniach 23-24 marca, Amerykanie bombardowani nam pocztówki, który był apelem do Niemców wydawało się Francuzów, Rosjan i innych. Ostrzegał, że więźniowie uciekli, do 24 marca obozu będzie kręcony w Alpach. I tak się stało. Wczesnym rankiem podniósł cały naród, i pojechaliśmy postroyily bezpiecznego esesovtsiv w górach. Krótko zahrymily w porażek jest zerwane mosty SS przez siebie w Mannheim. Ludzie jeździł przez cały dzień, przy kolacji prykazaly leżącej w dolinie. Było mokro i zimno. Nie było tak - kto wstać-shot. Mało było świt, wszystko podniesiony i pojechaliśmy w góry, w gęstym lesie. Gdzieś na południu Francji okaże się, że SS zametushylys mężczyźni są uruchamiane w przód iw tył. Nasza grupa Kremenczug, gdzie 10 osób pozostałych przy życiu, był wśród Francuzów. Kiedy ruszyli w las, wspiął się na straszne strzelanie, musimy uruchomić przed przodu, natknął się w lesie na stodole. Jak się ściemniło, idziemy ukradkiem wspiął. W belach skrzepu stodoły siano, słoma, aw piwnicy było ziemniaków i kapusty. Mamy zaatakowany kapusty, moi Sprawy sąsiad przyszedł i przyniósł wodę w piwnicy gotowanymi ziemniakami i zrobił schronienie. Słyszymy szelest. To był Francuz, który dał nam 4 kg cukru i powiedział, że 40 francuski tutaj i zapytał nas: "Jeśli będzie, to nie zbaw nas!" Rano pojawił się policjant z pistoletem, kazał wszystkim wyjść, zamknąć stodołę, zawiózł nas na sposób, tam już była niemiecka obrona. Pominęliśmy, a następnie pojechał stu Polaków, a my dołączył do nich. Zaczęli latać samolotami, ja i mój sąsiad znowu uciekł. Udali się do górskiej miejscowości Klipenheym ponownie schronił się w stodole, ale właściciel pojechał z nami. Poszliśmy nad ogrodami, nie kopanie w ogrodzie niewoli Polaka, on perehovav nas w ziemiance.
Wyswobodził nas Amerykanie, Niemcy pidkormyly nas i jesteśmy złożony, potem wzięliśmy starszego sąsiada. Pytał nas, gdzie my (jego syn zmarł w Santiago), on również pidhoduvav nami. I Amerykanie wiadomo, że po spotkaniu wysłaliśmy do domu.

Artykuł źródła

Komentarze zakrыtы